Romans z tłumaczeniami technicznymi nie tylko po francusku


Katarzyna Biernas
Romans z tłumaczeniami technicznymi nie...

La vie est belle – chciałoby się rzec na zaręczynach w Paryżu. Vive la France! Paryż jako miasto zakochanych, zagruchanych, iskających się czule i prawie zaobrączkowanych ‘gołąbków’ przyciąga swą nastrojową atmosferą. Skłania do kontemplacji. Także walentynki w Paryżu z pewnością dostarczą kosz romantycznych uniesień, niczym niedościgniony kurier poczty kwiatowej. Voila! Z pewnością tym słowem pieczętował swe dzieła Leonardo da Vinci, uznawany za jedną z najwszechstronniejszych postaci epoki renesansu, a nawet można by się pokusić na stwierdzenie – za artystę wszechczasów. Nasz bohater posiadał tak wiele fachów w dłoni, że aż wydaje się to nieprawdopodobnym w dobie dzisiejszej ścisłej specjalizacji zawodowej. Był jednocześnie malarzem, pisarzem, architektem, muzykiem, filozofem, matematykiem, geologiem, mechanikiem, anatomem i wynalazcą. Urodził się jako nieślubne dziecko bogatego szlachcica, mimo to ojciec łożył na jego edukację. Talenty rozwijał na dwóch dworach: francuskim i włoskim.

Leonardo władał kilkoma językami – znał łacinę, grekę, francuski i włoski. Swoje badania opierał m. in. na studiach starożytnych ksiąg. Na przełomie XV i XVI wieku tworzył koncepcje znacznie wyprzedzające swoje pokolenie głębią myśli intelektualnej i wyobraźnią, np. kreślił projekty helikoptera i machin wojennych. Gdzie jak gdzie, lecz stolica Francji chyba najlepiej ukaże nam artyzm mistrza dłuta, pióra, ołówka i pędzla w jednej osobie. Młodzi kochankowie wrażliwi na sztukę mogą podziwiać tu m. in. jego słynny obraz Mona Lisa, eksponowany w paryskim Luwrze, oddając się duchowej refleksji i zapominając o ewentualnych wcześniejszych animozjach. Mogą też zapomnieć się w uścisku szalonych przygód lodowo-deserowych tutejszych uroczych kawiarni lub wybrać się na wieczorny spacer brzegiem Sekwany.

Abstrahując od nastrojowych fantazji i schodząc nieco z różowo-błękitnego kolorytu wieczornego nieba na przyziemny temat specjalistycznych tłumaczeń technicznych , z wszystkimi jego aspektami terminologicznymi – mimośrodami, wielotrybami, tulejami, gwintownicami, przekładniami, podnośnikami hydraulicznymi, siłownikami pneumatycznymi czy nowo opatentowanymi pochodnymi znanych substancji chemicznych – należy zauważyć, iż poziom technologiczny i tempo rozwoju naukowo-technicznego w XXI wieku nie pozwalają na tak szerokie spektrum kompetencji, by marzyć o profesjonalizmie zawodowym. Nadeszły czasy ścisłej specjalizacji, w których wygrana w wyścigu technologicznym wymaga najczęściej świetnie zorganizowanej pracy zespołowej grup badaczy specjalizujących się w wąskiej tematyce. Stąd obecnie, by otrzymać miano wybitnego autorytetu w danej branży, trzeba praktycznie całkowicie poświęcić się tylko jednej dziedzinie nauki bądź sztuki.

Ta sama zasada tyczy się tłumaczeń specjalistycznych . By zostać cenionym tłumaczem technicznym, trzeba świetnie orientować się w wybranej dziedzinie, np. geologii czy inżynierii genetycznej. I najlepiej, gdy nie będziemy próbowali złapać na raz dwóch srok za ogon, bo i tak w dłoni zostanie nam tylko jedno pióro. Tłumacz techniczny powinien w miarę możliwości na wczesnym etapie edukacji podjąć decyzję, w jakiej konkretnie dziedzinie chciałby się specjalizować i w tej dziedzinie ‘winien się rozwijać ze wszystek sił’. Toteż tłumaczenie specjalistyczne z chemii należy powierzyć chemikowi, z medycyny – lekarzowi, ze stomatologii – dentyście, z farmacji – farmaceucie lub lekarzowi, z geografii – geografowi, z zootechniki czy ogrodnictwa – absolwentowi uniwersytetu rolniczego, z prawa – prawnikowi lub filologowi ze specjalizacją w zakresie tłumaczeń prawnych, z informatyki – informatykowi lub programiście komputerowemu, z budownictwa – inżynierowi budownictwa, z drogownictwa – inżynierowi drogownictwa z odpowiednim certyfikatem językowym np. DALF poziom C2 z języka francuskiego czy CPE z języka angielskiego bądź TELC Deutsch poziom C1 z języka niemieckiego itd. Naczelna Organizacja Techniczna (NOT) w Warszawie przeprowadza egzaminy na tłumaczy technicznych w zakresie specjalistycznych tłumaczeń pisemnych z kilkunastu języków obcych na język polski dla kilkudziesięciu specjalizacji szczegółowych. Warto legitymować się uprawnieniami wydawanymi tylko profesjonalistom. Warto też korzystać z usług certyfikowanych tłumaczy tekstów specjalistycznych, gdyż można wówczas spać spokojnie w oczekiwaniu na zamówioną translację, otrzymując gwarancję najwyższej jakości przekładu zarówno pod kątem warstwy merytoryczno-terminologicznej, jak i odnośnie jego poprawności leksykalnej i gramatycznej.

W podsumowaniu przytoczyć warto jakże prawdziwe współczesnym angielskie powiedzenie: ‘Jack of all trades, master of none’. Z uwagi na bohatera naszego artykułu w renesansowej Francji i Włoszech nie miałoby ono racji bytu. Dopiero w transpozycji do dzisiejszych czasów można by go też nazwać fachowcem od klucza francuskiego, angielskiego czy szwedzkiego. Wówczas nie istniały nawet prototypy tych jakże dziś prostych narzędzi.

Pokaż komentarze (1)

Komentarze

  • Daniel Korcz

    Melduję się jako autor ww. artykułu o tłumaczeniach technicznych, w razie, gdyby ktoś zechciał skomentować lub popolemizować. Firma zewnętrzna publikowała go w moim imieniu.

    pozdrawiam wszystkich,

    DK

Powiązane artykuły

Motoryzacja

Szyby samochodowe i ich przyciemnianie.

Osoby dbające o swoje auta, starają się korzystać z wszelkich nowinek i udogodnień, które mają pozwolić,by ich auta funkcjonowały lepiej i dobrze się prezentowały.Ciekawym...

Wysłany dnia przez Gucioslaw
Usługi

Korzyści zawodu prawnika

Branża prawna jest niezwykle opłacalna. Wiadomo, że nie każdy człowiek nadaje się do tego trudnego zawodu, jednak coraz więcej młodych Polaków decyduje się na studia prawnicze....

Wysłany dnia przez Wojtek45