Antykwariat – miejsce zapomniane czy kultowe?


NWS
Antykwariat – miejsce zapomniane czy...
Dodano przez NWS · 1 125 odsłon

Antykwariat (od łacińskiego antiquarius – zajmujący się starożytnością), przedsiębiorstwo zajmujące się handlem starymi przedmiotami, mającymi wartość historyczną, estetyczną lub materialną, jak obrazy, rzeźby, grafiki, książki, rękopisy, wyroby rzemiosła artystycznego, numizmaty itp. Potocznie sklep z antykami bądź książkami (głównie używanymi).

Tyle definicji. A jak jest w rzeczywistości? W Polsce słowo antykwariat jest kojarzone przede wszystkim z miejscem, gdzie można kupić stare książki. Pokutuje wyobrażenie, że to książki wydane przed drugą wojną światową i zazwyczaj bardzo drogie. Bardzo dużo osób zapomina, że w antykwariatach dostępne są również książki czasami dopiero co wydane – nietrafione prezenty czy po prostu literatura, której treść po przeczytaniu zwyczajnie nie spodobała się. Można znaleźć bardzo dużo tytułów, które były wydawane w czasach PRL-u i po 1989 roku. Część z nich nie jest może wydana tak wspaniale, jak dzisiejsze książki – na kredowym papierze, z pięknymi kolorowymi ilustracjami, jednak merytorycznie są warte sto razy więcej, niż te obecne – piękne, drogie i nic nie wnoszące.

W okresie Polski Ludowej antykwariaty były często jednymi z niewielu miejsc, gdzie można było kupić wartościowe pod względem treści książki, niekoniecznie poprawne politycznie. Współcześnie sytuacja ta nieco się zmieniła, nakładając na te miejsca pewnego rodzaju misję, polegającą na ostrej selekcji oferowanych książek – ze względu na wielką ilość tytułów obecnych na rynku, muszą wybierać książki wartościowe – bądź pod względem treści, bądź wydania lub też wartości kolekcjonerskich.

Ile z książek, które stoją na półkach w antykwariacie, nie zostanie już nigdy wznowionych, bo się to nikomu nie opłaca, pomimo że setki czy tysiące czytelników ich szuka? Czy kiedykolwiek wrócimy do wydawania książek w twardych, płóciennych oprawach, z obwolutami, szytych, z ilustracjami i projektami okładek najlepszych polskich ilustratorów, plastyków i artystów? Może warto sobie przypomnieć, że istnieją ciągle takie miejsca w Polsce, gdzie niekoniecznie trzeba wydać 30-50 zł na jedną książkę, która rozpadnie się w trakcie czytania. Lepiej za te pieniądze kupić kilka – czasami wyczytanych, z pożółkłym papierem, z adnotacjami i podpisami własnościowymi – jednakże, jak to powiadają często nasi klienci – po prostu z duszą :-)

Pokaż komentarze (0)

Komentarze

Powiązane artykuły

Internet

Walentynkowe inspiracje 2013

Walentynki to nietypowe święto jedni je kochają ani nienawidzą, tak naprawdę jest tyle samo osób za jak i przeciw. Ale dlaczego mamy odbierać sobie możliwość świętowania, tak...

Wysłany dnia przez intimitipl
Dom i ogród

Oświetlenie led – ciekawostka czy przyszłość?

Diody świecące LED znane są w elektronice od dawna. Jednak dopiero teraz udało się stworzyć diody na tyle silnej mocy, że można wykorzystać tą technologię do zastąpienia...

Wysłany dnia przez greentechnik