„Bogać się, kiedy śpisz” odmień swoje życie.

Wydaje się, że sposobów na odmienienie swego dotychczasowego życia jest tak wiele, ilu jest ludzi. Może to być prawdą lub tylko jej częścią, gdyż to zależy od interpretacji. Istnieją bowiem pewne mechanizmy, które są wspólne dla ludzi niezależnie od ich pochodzenia, wieku, wykształcenia.

W książce „Bogać się, kiedy śpisz” Bena Sweetland’a znajduje się wiele przydatnych technik i metod na osiągnięcie sukcesu na różnym polu. Człowiek je dostosowuje do siebie, do swych pragnień i dążeń życiowych, dlatego też sposobów na odmianę życia jest tyle, ilu ludzi na świecie. sukces czy bogactwo dla każdego może znaczyć coś zupełnie odmiennego. Dla jednych może to być otwarcie swojej firmy, udany start na giełdzie, nauczenie siebie np. jazdy konno, zyskanie większej grupy znajomych, przyjaciół, udany związek itp.

Nie należy innych mierzyć swą miarą, lecz zdarza się poznać w życiu osoby, dla których ważne jest to samo, co dla nas. W tym wypadku widać powtarzalność ludzką, lecz nie jest powiedziane, że do tego samego sukcesu czy bogactwa dwoje podobnych ludzi, dojdzie w ten sam sposób.

Ben Sweetland uświadamia czytelnikom ich ograniczenia, i przyjmowanie błędnych postaw czy myślenia o sobie samych. To główne powody stagnacji, braku wiary we własne siły i umiejętności. „Dopóki nie spróbujesz, to się nie dowiesz” brzmi jedno z przysłów. Człowiek sam jednak w wielu sprawach się ogranicza i blokuje.

Książka „Bogać się, kiedy śpisz” ukazuje błędne postrzeganie świata i siebie, skupia się na pracowaniu nad sobą, zmianach dokonywanych dopuszczając naszą twórczą podświadomość, w której kryją się nasze siły, moc, pragnienia. Jeśli opisy i opinie o książce Bena Sweetland’a zaciekawiły kogokolwiek, to powinien nabyć chociaż darmowy ebook, i wyciągnąć lekcje i nauki dla siebie, by zmienić swą przyszłość na lepsze. Wymaga to zaangażowania i zmiany nastawienia, jednak nagroda jest nieoceniona. Możemy bowiem zyskać nowe życie i nowych siebie, których do tej pory nie podejrzewaliśmy istnienia, nie marzyliśmy nawet.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *