Czółenka, czyli idealne buty na co dzień

Ma je w szafie praktycznie każda kobieta. Są niezastąpione w pracy, biurze, banku, urzędzie. Sprawdzają się podczas wyjścia z przyjaciółmi, wizyty rodzinnej, eleganckiej kolacji. Niektóre z nas niewyobrażaną sobie innych butów, na co dzień. Występują w różnych kolorach, stonowane lub ozdabiane, a nawet nabijane ćwiekami, na niskim i wysokim obcasie. Najbardziej klasyczne modele mają maksymalnie 7 centymetrowy słupek oraz charakterystyczne okrągłe wycięcie wewnątrz buta.

O czym mowa? Oczywiście o czółenkach. Historia tego typu obuwia sięga XVI wieku. Wówczas podobny fason, z wyciętą piętą nosili służący. Z czasem niemal jak każda część męskiej garderoby został zaaprobowany także przez kobiety. Przyczyniła się do tego w znacznym stopniu Coco Chanel, która czerpiąc inspirację z wygodnych męskich butów oraz baletek stworzyła model elegancki, prosty i gustowny, który ewaluował zarówno w stronę znanych nam powszechnie balerinek jak i czółenek na obcasie. Te ostatnie skutecznie rozsławił Yves Saint Laurent projektując czarne buciki z ozdobną klamerką, na bardzo niskim słupku, noszone później przez Jacqueline Kennedy. Od tego czasu czółenka cieszą się niemalejącą popularnością.

Nic w tym dziwnego. Są, bowiem szykowne, a przy tym sprawiają, że każda sylwetka wygląda w nich doskonale. Wydłużają optycznie nogi, wyszczuplają łydki, zmniejszają wizualnie rozmiar stopy, a ponadto dodają ich właścicielce kilku dodatkowych centymetrów wzrostu. Czyż można chcieć czegoś więcej? Obecnie mamy do wyboru wiele wariacji czółenek. Znajdziemy modele wykonane ze skóry naturalnej, ekologicznej lub zamszowej, stonowane, kolorowe, proste, zdobione, na wysokim bądź niskim obcasie. Wybierając wymarzoną parę możemy kierować się wyłącznie własnym gustem i panującymi trendami.

My szczególnie polecamy modele burgundowe, ciemno zielone oraz nabijane ćwiekami. Tego typu obuwie doskonale sprawdzi się w wielu stylizacjach. Dobrze będzie wyglądać zarówno z dżinsowymi rurkami i długim kardiganem bądź klasyczną marynarką, jak i spódnicą z baskinką lub sukienką koktajlową połączoną ze skórzaną ramoneską. Dzięki temu zyskamy efekt niewymuszonej elegancji przełamanej elementami kojarzonymi z buntem i punk rockiem.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *