Music, Talent Show Poland…

Kilka lat temu świat ogarnął wielki BOOM na wszystkie TALENT oraz MUSIC Shows. Niektóre gwiazdy wielkiego formatu przybyły na światową scenę właśnie stamtąd. USA, Wielka Brytania- to są państwa, które śmiało można ogłosić mianem potentatów w kategorii odnajdywania i rozsławiania osób z potężnym,pięknym głosem, osobowością, które obecnie podbijają światową scenę muzyczną. Zdawałoby się, że kupno licencji na programy oraz stworzenie warunków takim ludziom w Polsce okaże się porównywalnym sukcesem. Nic bardziej mylnego.

Na zachodzie jurorami X Factora lub Got Talent są ludzie, którzy uznawani są za specjalistów w swoich dziedzinach oraz posiadają szeroko rozumiane pojęcie o tematyce takiego Show. Pozostają oni niejako w półcieniu, ponieważ to uczestnicy są bohaterami całego spektaklu.

W Polsce mamy odwrotną sytuację. Uczestnicy są bardzo bladzi i nijacy, tymczasem jurorzy (każdy z innej bajki) błyszczą we fleszach aparatów, dodatkowo starają się być bardzo kontrowersyjni w swoich ubiorach i przekonaniach, co czasami bywa dość żenujące (lecz dla mało wymagającego odbiorcy jakim jest polak jest to wystarczająca karma, którą uważa za trendy).

Leona Lewis, Olly Murs, Matt Cardle, Adam Lambert, Little Mix, One Direction, James Arthur- to są soczyste owoce, które urosły przy świetle X Factora do światowego formatu. Ludzie ci (nie mówiąc już o pieniądzach, jakie zarabiają) nie mają czasu na podrapanie się po tyłku, ponieważ non stop są w trasie, nagrywają płyty, grają koncerty i zgarniają miliony fanów na całym świecie.

Polskiego zwycięzcę takiego Show co najwyżej dosięgnie zaszczyt wystąpienia w telewizji śniadaniowej dzień później. Przy odrobinie szczęścia pośpiewa kilka lat na polskiej estradzie, która nawet opuszkami palców nie dotyka grubej i nieosiągalnej granicy ze światową sceną artystyczną.

Według mnie problem tej całej fuszerki polega na tym, że polski juror powinien bardziej kłaść nacisk na odnajdywanie prawdziwego, silnego i zaskakującego głosu, a nie na własnych interesach i nagłaśnianiu swojej osoby w mediach.

1. Dość mamy Edyty Górniak, która pajacuje w programie The Voice of Poland.

2. Dość mamy Anny Jujki z Got To Dance, która przepasa swoje ciało porażająco ckliwymi ciuchami i skupia się bardziej na charakterze swojej fryzury niż na uczestnikach.

3. Dość mamy „sexy” Tatiany Okupnik, która zniesmaczona wykonem uczestnika wchodzi na scenę i sama pogrąża się z piosenką Adele.

Dlaczego Simon Cowell, który jest jurorem w edycjach X Factora na całym świecie potrafi przeanalizować sytuację i z milionów uczestników wychwycić prawdziwe perełki? Dlaczego ten człowiek mając miliardy funtów na koncie ubiera zwykłą białą koszulinkę na czas Show ?

Z kolei dlaczego nasze gwiazdorskie JURY wychwytuje takie „perełki” jak Klaudia Kulawik z podkrążonymi oczami śpiewająca jednorazowo piosenki z czasów naszych praojców czy też Klaudia Gawor (pewnie w tym momencie połowa z Was sprawdza w internecie kto to w ogóle jest)? Lub też Małgorzatę Szczepańską- Stankiewicz, która dodatkowo, że nie umiała śpiewać to jeszcze bezczelnie czytała słowa piosenek w wystąpieniach na żywo?  Jedyną możliwość kariery otrzymali Ewelina Lisowska (jedyny głos na miarę światowego formatu) oraz odziwo Dawid Podsiadło, który wyleciałby na zbity pysk już na etapie brytyjskich „rehearsals” .

Szczerze poruszony tym całym fiaskiem apeluję do osób, które mają potencjał oraz talent, aby próbowali swoich sił w Talent i Music Shows w innych krajach. W naszej Polsce sukces z takich akcji tyczy się tylko producentów, którzy zgarniają ogrom gotówki za realizowanie takich programów.

Ł.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *