Podróże służbowe – jak rozliczać

Podróże służbowe to dziś nieodłączny element pracy setek tysięcy ludzi w Polsce. Niewiele jednak osób zdaje sobie sprawę, jak rozliczać koszty takich wyjazdów firmowych oraz jakie są obecnie stawki diet. W poniższym artykule postaram się nakreślić dokładniej ten temat.

Każdemu z pracowników, należą się dwa rodzaje należności z tytułu wyjazdów w podróże służbowe tj: dieta oraz zwrot kosztów noclegów, dojazdów oraz innych bezwzględnie potrzebnych materiałów czy usług. W przypadku firm prywatnych diety i wszelkie koszty są zazwyczaj ustalane odgórnie w regulaminach i aneksach do umów, a w przypadku tzw. budżetówki wszystko normuje niedawno znowelizowana ustawa Ministra Pracy i Polityki Społecznej, chociaż we wspominamy rozporządzaniu są także ujęte także wytyczne dla firm prywatnych.

W przypadku gdy pracownik korzysta ze środków komunikacji publicznej, należy mu się zwrot kosztów przejazdów, wyliczonych na podstawie biletów w oparciu o przysługujące ulgi, itd. Jeśli zaś pracownik korzysta z własnego środka transportu rozlicza się na podstawie tzw. kilometrówki, czyli zwrot kosztów jest rozliczony według schematu: ilość przebytych kilometrów pomnożony przez współczynnik dla danego pojazdu (samochód do 900cm3 pojemności, samochód powyżej 900cm3, motocykl, motorower). Dodatkowo oczywiście doliczane są inne koszty, typu przejazdy przez płatne autostrady, opłaty za bagaż czy parking.

Dieta, należy się każdemu w podróży służbowej i ma ona pokryć koszty wyżywienia, niestety w naszych realiach jest to trochę śmieszne gdyż dieta to 30zł za dobę, czyli usługodawca zapewnia nam jeden posiłek na dobę w przeciętnej restauracji i to tylko jeśli nasza podróż trwa ponad 12 godzin, bo jeśli trwa mniej niż 8 godzin to nie należy nam się nic, a jeśli pomiędzy 8-12 godzin to otrzymujemy połowę, a to jeszcze nie koniec, bo jeśli np. w cenę noclegu mamy wliczony posiłek to też można z diety obciąć od 25 do 50%.

Oczywiście jeśli ktoś ma kolokwialny „łeb na karku” to może zakombinować, bo i takie rzeczy przewidział ustawodawca, nie będę tu o tym szerzej pisał, ale podam przykład, jeśli wyjeżdżając w podróż służbową prześpimy się u znajomego, który oczywiście nie da nam za pobyt rachunku, to nawet na podstawie takiego nieudokumentowanego pobytu należy nam się 150% normalnej diety.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *