Powabne konie – za co je uwielbiamy?

Nieliczne nieparzystokopytne ożywiają w nas tak pozytywne uczucia jak konie właśnie. Trudno stwierdzić, dlaczego. Z pewnością ma to wiele wspólnego z tym, że konie są pięknymi zwierzętami, które od zawsze inspirowały artystów i urzekały lekkością pędu.

Ale miejmy też świadomość, że mało które zwierzę odegrało aż tak znamienną rolę w historii człowieka i cywilizacji. Konie na swych grzbietach woziły jeźdźców o przeróżnych profesjach – zwiadowców, posłańców, służyły także jako siła pociągowa i gdzieniegdzie w tym celu służą nam do dziś. Jakby nie patrzeć – właśnie konie były czymś w rodzaju pierwszego środka transportu.

Obecnie koń jest raczej zwierzęciem trzymanym przeważnie dla rekreacji, która ma formę kooperacji oraz wzajemnej zabawy człowieka i konia. To wskutek tego jeździectwo jest uważane nie tylko za profesję, ale i za sztukę – ponieważ z koniem trzeba umieć się porozumieć, wydawać mu polecenia tak aby osiągnąć jedność.

Jazda konna to bez wątpienia i wspaniałe hobby, i metoda na niezwykłą rekreację, i również swego rodzaju kunszt, która wymaga od obu stron obustronnego zrozumienia i pewnego typu respektu.

Nie ma więc w tym nic dziwnego, że chociaż konie przestały być dla nas jako ludzkości tak znaczące pod względem bycia środkiem transportu i źródłem siły pociągowej, to nadal jeździectwo jest niezwykle popularne. W związku z tym, stadniny konne oferują wiele zajęć uczących jazdy konnej bądź ją doskonalących i przez to nie można stwierdzić że jazda konna odeszła do lamusa. Wręcz przeciwnie, cieszy się ona niesłabnącym zainteresowaniem

Kontakt z czującą istotą może również stosunkowo wiele dać niepełnosprawnym i to właśnie jest podstawą racji bytu hipoterapii. Jak zatem widać, jeździectwo może być też wyjątkowo funkcjonalną postacią terapii.
Bynajmniej to nie pełnia tego, co mogą nam dać stadniny i ośrodki jeździeckie. Można także wyjechać na obóz jeździecki, można także przejechać się bryczką jeśli ktoś nie lubi jazdy w siodle.

Kiedy mamy na myśli powozy konne, większa część z nas ma pewnie na myśli dziewiętnastowieczną Anglię i karetę zaprzęgniętą w czwórkę czarnych koni. To oczywiście był niegdyś dość pospolity widok. Każdy większy dom miał własne powozy, mniej zamożni ludzie posiadali bryczki. W miastach można było również zamówić dorożkę, które działały jak dzisiejsze taksówki.

Nie ma się co zadziwiać, skoro koń był kiedyś zasadniczym środkiem transportu, pozwalającym na podróż nie tylko w siodle, ale także w karecie, zwłaszcza kiedy siłę napędową wierzchowców zwielokrotniano przez ich ilość w zaprzęgu.

Tymczasem i dziś konie są całkiem lubiane, choć bez wątpienia z innych powodów. Dla nas, ludzi dwudziestego pierwszego wieku, gdy samochody są tak wszechobecne że możemy się pytać czy nie jest ich aby za dużo, wizja przejechania się dorożką czy też większym powozem konnym przywodzi na myśl inne, dawne czasy i umożliwia wczuć się w człowieka sprzed około 200 lat. Tak czy inaczej – jest to szansa by przypatrzeć się bliżej koniom, które nie każdy z nas ma okazję oglądać na co dzień.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.