Prawdziwe piękno wymaga skaz!

„Jestem zwykłą dziewczyną z Ohio, która czytała magazyn i patrzyła na twoje zdjęcia. I myślałam, że tak właśnie powinnam wyglądać. I zwariowałam, bo to było niemożliwe. Nikt mi nie powiedział, że to jedno wielkie kłamstwo. Nie sprzedają czasopism z dopiskiem: Uwaga, to kłamstwo, nikt tak nie wygląda. Nawet ty.”

To cytat z filmu, pt. „Gia”, opowiadającego o słynnej niegdyś modelce Gii Marie Carangie, która odniósłszy sukces, zniszczyła się narkotykami. Nie o narkotykach jednak będzie artykuł. Te słowa padają z ust uczestniczki terapii grupowej w zakładzie psychiatrycznym – „zwyczajnej” dziewczyny, kiedy na odwyku spotyka top-modelkę. Jej wypowiedź trafia w sedno i co ciekawe – 14 lat po premierze filmu jest jeszcze bardziej aktualna niż wtedy. Bardziej nawet niż w latach 80-tych, gdy robiła karierę Gia.

Photo-cenzura

Wtedy bowiem nie znano jeszcze photoshopa i innych sztuczek, pozwalających na szybką idealizację każdego wizerunku czy zdjęcia. Dziś, ujęcia gwiazd bez retuszu praktycznie nie trafiają do druku, a jeśli już się to dzieje – są dziełem paparazzi, polujących na kompromitujące scenki. Doszło do swoistego absurdu, bo czy naprawdę za kompromitację można uznać pokazanie się na ulicy bez makijażu? A jednak, przeciw photoshopowym poprawkom protestuje niewiele celebrities – tu wyrazy uznania należą się aktorce Kate Winslet, która otwarcie promuje naturalny, kobiecy wygląd, a także piosenkarce Adele, stojącej na bakier z medialnym wymogiem szczupłej sylwetki.

Jeśli w latach 80-tych sprzedawano wyidealizowane nierealne zdjęcia, to co można powiedzieć o dzisiejszej fotografii? O tych wszystkich „perfekcyjnych”, wychudzonych ciałach, o skórze, na której nie ma ani jednego załamania, ani śladu znamion czy o zgrozo – mimicznej zmarszczki? Portrety w XXI wieku coraz bardziej przypominają wizerunki cyborgów, powleczonych kostiumem ciała niczym żony ze Stepford. Tymczasem kobiety czytające kolorowe pisma wpadają w coraz większy obłęd, próbując dorównać urodą już nawet nie gwiazdom, ale komputerowym grafikom. Tak nieskazitelnego wyglądu nie zapewni jednak żaden krem bb. Żaden, nawet najlepszy i najdroższy żel do mycia twarzy nie zmywa zmarszczek i pieprzyków.

Idealne jest nudne

W pogoni za nierealistyczną gładkością skóry i super-figurą, zapomnieliśmy o jeszcze jednym. Ten niedostatek jest bardzo widoczny na rezultatach współczesnych sesji zdjęciowych. Chodzi o to, że prawdziwe piękno wymaga skaz, bo bez nich staje się mdłe i pozbawione wyrazu. Sama uroda nie stanowi oryginalnej broni – dopiero uroda w połączeniu z charakterem daje efekt powalający na kolana, urzekający wiele par oczu i zapadający w pamięć. Ten właśnie efekt jest regularnie „killowany” przez gruntowny retusz.

Osobowość nie idzie w parze ze sztucznością. Tę zasadę powinien uszanować każdy poczatkujący obecnie fotograf, a być może za ileś lat zdjęcia portretowe powrócą do oddawania rzeczywistości z całą jej głębią, pasją i fascynującą grą szczegółów.

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.