Terapia Indywidualna – Od Nowa

Jeżeli chcesz sobie pomóc w ciężkich chwilach, znajdziesz na to wiele sposobów. Możesz np. wcielić w życie radę Forresta Gumpa, który mówił „Kiedy jest ci tak źle, że już gorzej być nie może, zacznij się walić kijem po nodze. Kiedy przestaniesz, od razu poczujesz się znacznie lepiej.” No cóż. Tak. Chyba lepiej będzie jak znajdziesz mniej drastyczne rozwiązanie. Oszczędź swoją nieszczęsną nogę. Zastanów się nad tym co jest dla Ciebie ważne i zrób coś dla siebie. Jeżeli cenisz sobie swoją „nogę” jako część siebie i nie chcesz jej stracić udaj się do terapeuty.

Zastanawiasz się pewnie co chcę Ci zaproponować. Oto najnowsze odkrycie niektórych z nas – terapia indywidualna – sposób, który od dłuższego już czasu zastępuje metodę „kija” Foresta Gumpa! Zamiast bić się masochistycznie po „nogach” ruszaj do przodu. Już słyszę Twoje kolejne pytanie – Co to jest i po co mi to? Jeśli zadajesz to pytanie to znaczy ze jesteś ciekaw a to pierwsze co zaspokaja terapia na regularnych spotkaniach z terapeutą. Człowiek ten może pomóc Ci zrozumieć Twoją np. niską samoocenę, trudną sytuacje rodzinną, problemy emocjonalne, smutek, złość czy też lęk. W poradni „Od Nowa” (http://poradniaodnowa.pl/) znajdziesz wiele rozwiązań. Tutaj psychoterapeuci skoncentrowani są na terapii psychoanalitycznej i wywodzącym się z niej nurcie psychodynamicznym. (Ciężkie słówka? przekładając „na polski”- terapeuci po prostu badają nieświadome motywacje pacjenta, które są przyczyną jego trudności). Żeby lepiej poznać tą metodę trzeba wiedzieć, gdzie ona ma swoje korzenie. I tu należy przedstawić ojca terapii – Sigmunta Freuda. Ten Pan zbudował teorię, dzięki której lepiej nam zrozumieć drugiego człowieka. „Tatuś” podzielił osobowość na trzy części  i oto mamy: id (część nieświadoma, instynkt), superego (aspekty moralne) i na koniec zajmujące się rzeczywistością ego, które ma chyba najcięższe zadanie do wykonania, bo stara się zaspokoić swoich poprzedników (id i superego). Zbierając wszystko w całość możemy wywnioskować, że psychoanaliza skupia się na tym, aby nieświadome stało się świadomym. Idąc dalej, tym samym sposobem mamy jedyną i niepowtarzalną okazję dojścia do „ładu i składu” z wewnętrznym „Ja”. Możemy lepiej zrozumieć co się z nami dzieje, poddając analizie swoje uczucia, zachowania, pragnienia, czy też sny. I teraz odpowiedz sobie sam na pytanie, czy wolisz masochistyczną metodę „bicia się po nogach”, czy lepszym rozwiązaniem będą dla Ciebie spotkania z terapeutą?

Terapia indywidualna nie boli, a wręcz przynosi ulgę. Dotąd niezawodny „kijek” możemy odłożyć na dno szafy, nie będzie nam już potrzebny. Dolne kończyny wyleczą się z siniaków, a o naszą „skopaną” życiem duszę zadba specjalista. Trzeba tylko się odważyć i przełamać, więc cytując ponownie Forresta Gump Nie bój się ryzyka. Rocky zaryzykował i patrz, jaką zrobił karierę.”

Patrycja

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *