Samochodem po Europie 2017 – PuszTravel

Od pomysłu do realizacji

Wyruszyliśmy  26 lipca 2017 z okolic Warszawy, zapakowanym po brzegi samochodem.Zarezerwowaliśmy sobie 3 tygodnie na przejechanie całej trasy plus/minus 3 dni.  Podczas wyprawy nie raz zdarzało się nam zmienić drogę ze względów na czas lub też na lepsze widoki. Przejechaliśmy ponad 6500 km , odwiedzając 9 krajów. Mieszkaliśmy przeważnie na polach namiotowych , chodź niekiedy wynajmowaliśmy pokoje. Poniżej mapka przejazdu.

Tips

Do planowania kosztów przejazdów samochodem warto wejść na stronę viamichelin’a .Strona kalkuluje ile wydacie na paliwo oraz opłaty autostradowe/winiety.

Co ze sobą zabrać i jak się przygotować ?

Chcieliśmy się dobrze zaopatrzyć na wyjazd aby być pewni że nic nam nie zabraknie. Na stanie mieliśmy już namiot z poprzednich wypraw , śpiwory, karimaty i dmuchany materac. Zrobiliśmy listę zakupów, która puchła jak balon. Jeździliśmy po Warszawie jak politycy przed wyborami, byliśmy chyba w każdym decathlonie aby dostać interesujący nas ekwipunek. Zjechaliśmy całe miasto w poszukiwaniu niezbędnej przejściówki  z naszych kontaktów 2-bolcowych na 3-bolcowe ( kamperowe ). Przed samym wyjazdem zrobiliśmy zakupy spożywcze.

Wyposażenie

Niektóre rzeczy były niezbędne, niektóre zawalały tylko miejsce. Jechaliśmy pierwszy raz więc braliśmy co popadnie. Z rad jakie mogę przekazać to zabierajcie na pewno ze sobą  papier toaletowy , był dostępny tylko na niektórych kempingach, więc warto go mieć. To samo tyczy się przejściówki na 3-bolce i długi kabel ( nam starczył 10 m ) , na wielu polach namiotowych gniazdko jest oddalone o parę metrów. Przeważnie nie znajdziecie również podłączenia na 2 bolce, trzeba mieć przejściówkę. Warto też zaopatrzyć się w proszek do prania .Liczcie się z tym że trzeba będzie bulić za pralkę. Nas to wynosiło od 3-5 euro za pranie ( z własnym proszkiem ).  Kompletna lista rzeczy :

  • Dmuchany materac/elektryczna i ręczna pompka do materaca
  • 2 Śpiwory i karimaty
  • Namiot z tropikiem
  • Latarka czołowa / latarka rowerowa
  • Rozkładane krzesła i stolik
  • Palnik turystyczny i 2 kartusze
  • Zestaw garnków i sztućców turystycznych, kubki
  • Długopis
  • Termos korpo do kawy
  • Nóż szwajcarski
  • Młotek do wbijania śledzi
  • Kombinerki/śrubokręt/taśma szara
  • Sznurek ( przydaje się do rozwieszania ubrań )
  • Kabel elektryczny 10 m / przejściówka na 3-bolce / Złodziejka
  • Zestaw elektroniki – powerbank, zapasowe telefony, ładowarki,  głośnik na bluetooth, tablet, laptop
  • Aparat fotograficzny
  • Przewodniki i mapy do krajów do których jechaliśmy
  • Bielizna i ciuchy w tym kurtki przeciwdeszczowe
  • Ręczniki
  • Buty – adidasy, sandały i japonki
  • Leki ( na kaca, na sraczkę itp ) i apteczka
  • Maska do nurkowania, jeżeli ktoś pływa to warto też zabrać okularki
  • Buty do chodzenia po kamieniach
  • Plecak na krótsze wyprawy
  • Przybory toaletowe, gąbka, żel pod prysznic, szampon, papier toaletowy, ręcznik papierowy, proszek do prania
  • Euro na wydatki
  • Ubezpieczenie na 3 tygodnie
  • Tabaka i pół kilo koksu 🙂
  • Otwieracz do wina 😉

Jedzenie, brać ze sobą czy jeść na miejscu ?

My pojechaliśmy polakiem cebulakiem i nakupiliśmy sporo jedzenia. Trzeba się nastawić na to że przez okres podróży nie będziecie jedli wyszukanych potraw, a przeważnie żarcie z puszek ( no chyba że macie możliwości). Nie można również wpadać w skrajność, my staraliśmy się próbować lokalnych potraw co drugi, trzeci dzień aby nie popaść w monotonność.  Nie ukrywam że pod koniec wyprawy brakowało mi już schabowego z ziemniakami a na pizze patrzyłem jak na suchy chleb dla konia.  Druga uwaga to że w taki upał ( dochodziło czasami do +46 stopni ) to jedyne co się chce to zimna woda. Nawet browar przy takiej temperaturze nie wchodzi. Najbardziej sprzyjające warunki na posiłek przychodziły po godzinie 18-19, kiedy już można było normalnie usiąść i się nie pocić.  My gotowaliśmy przeważnie na palniku, na niektórych kempingach były dostępne kuchenki, ale była to rzadkość. Nasze zakupy spożywcze pokazuje poniższa lista :

  • Zupki chińskie
  • Kociołki ze spaghetti i pulpetami
  • Sosy meksykańskie,bolońskie i pieczarkowe w słoikach
  • Szproty i makrele w puszce
  • Gulasz angielski
  • Makaron/ryż
  • Pasztety i paprykarze
  • Słodycze ( żelki, chipsy, wafelki- bez czekolady )
  • Suszona wołowina ( własnego wyrobu )
  • Pomidory zwykłe i koktajlowe, ogórki ( które potem się i tak zmarnowały )
  • Jakieś słoiki
  • Rozpuszczalne witaminy
  • Woda w baniakach 5l
  • Kawa/ herbata

Internet

Bez podłączenia do sieci będzie ciężko z szybką lokalizacją ciekawych miejsc lub poruszaniem się w zakorkowanym mieście. Na szczęście Alicja miała pakiet 4,5 GB poza granicami kraju, ja dokupiłem pakiet 500 MB w Play ( który zużyłem prawie w 100 % przez okres 3 tygodni ).  Dodatkowo dokupiłem starter w T-mobile z 1.5 GB w Europie za około 30 zł do tableta. To wszystko wystarczyło aby być online w razie potrzeby.  Włączyliśmy również w komórkach opcję oszczędzania danych i wyłączyliśmy synchronizację w kontach Googla aby nam na marne nie zabierało cennych MB. Podsumowując przy racjonalnym używaniu, pakiet 1.5 GB danych powinien w zupełności wystarczyć.

Inne ważne sprawy

Wykupiliśmy sobie ubezpieczenie na wypadek pobytu w szpitalu i od nieszczęśliwych wypadków, tak jak robimy to przed każdym wyjazdem za granicę. Jeżeli macie miejsce w samochodzie to polecam zabranie lodówki turystycznej, my takiej nie mieliśmy i żałowaliśmy. We Włoszech i Chorwacji w większości supermarketów nie sprzedają zimnych piw :). Trzeba je sobie zmrozić na własną rękę. Co do innych zastosowań lodówki to czekolada bez tego będzie wam płynąć. Podobno też leki nie wytrzymują wysokich temperatur i warto je trzymać w zimnym miejscu. Jeżeli lubicie sery różnego rodzaju to bez lodówki nie przywieziecie tego do kraju bo wam się zmarnują. Można również pomyśleć o zabraniu zestawu naprawczego do rowerów ( jeżeli ze sobą bierzecie ) lub materaca dmuchanego.

Tips

Do nawigacji bez podłączenia do internetu możecie użyć takich aplikacji jak Maps.me, OsmAnd, Google Maps Offline

Co dalej

W naszej serii wpisów postaramy się opowiedzieć jak najdokładniej to co widzieliśmy, jak spędzaliśmy czas i jak nam się przez równe trzy tygodnie żyło w obcych krajach.

Więcej naszych recenzji, zdjęć i porad możecie znaleźć na http://pusztravel.com gdzie opisaliśmy nasz 22-dniowy trip przez takie kraje jak Niemcy, Czechy, Chorwacja, Włochy czy też Węgry. W trakcie wycieczki spotkały nas różne przygody te pozytywne jak i negatywne, które opiszemy ze szczegółami. Staraliśmy się przekazać we wpisach dużo informacji praktycznych które możecie wykorzystać planując własne wyprawy .Zapraszam na relację z wycieczki, myślę że każdy kto chciałby podróżować w taki sposób znajdzie tu ciekawe spostrzeżenia, bagaż doświadczeń.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *