Dzisiejsza struktura transportu

Struktura transportu w naszym kraju jest odmienna od tej jaką napotkamy w innych krajach. Różnica bierze się z dominującego charakteru transportu drogowego w Polsce. Przyczyna jest oczywiście jasna, całkowity rozkład systemu przewozów kolejowych o brak rozwoju innych systemów transportu jak chociazby systematyczne zaniedbywanie dróg wodnych. Z konsekwencjami tego stanu rzeczy spotykamy się codziennie na naszych drogach, które mimo znaczego postępu są rozjeżdżane przez ciężarówki (popularnie zwane TIR’ami) szybciej nież skromny budżet pozwala.  Ostatnio coś jednak zaczyna się zmieniać jednak nie jestem przekonany, że jest to zmiana na lepsze.

Wpływ przepisów

Źródłem tej zmiany jest Unia Europejska , a dokładnie niezwykle barokowe przepisy , które co i rusz nakłada na transport drogowy. Jak rozpoznać objawy zmiany? Bardzo prosto, w ciągu ostatnich kilku lat nastąpił zdecydowany i znaczący powrót do czasów gdy każda firma dysponowała własnym środkiem transportu. Udział tzw. transportu własnego w przewozach ogółem osiągnął w ostatnim roku niepostykany wcześniej poziom. Dlaczego tak się dzieje? Z bardzo prostego powodu, przepisy regulujące transport drogowy, wpływają w sposób istotny na poziom kosztów ponoszonych przez te firmy, w konsekwencji wpływając na cenę usług. W rezultacie firmom produkcyjnym czy handlowym zaczyna opłacać się utrzymywać swoją własną flotę samochodową zwłaszcza, że przewóz na tzw. potrzeby własne, jest zwolniony z wielu niezwykle uciążliwych i kosztownych wymagań.

Dokąd zmierzamy

Oto jest pytanie. Na razie szybko w stronę kłopotów. W Polsce w transporcie drogowym zatrudnionych jest ponad 190 tysięcy osób, które utrzymują ze swojej pracy co najmniej milion kolejnych. Perturbacje jakie wywołają długofalowo przepisy  są trudne do oszacowania, jednak na 100% znacząco zmniejszy się liczba zatrudnionych w branży, będzie też mnóstwo bankructw wywołanych chociażby przez utratę tzw dobrej reputacji, czego można sie spodziewać właściwie po pierwszej kontroli ITD w firmie. Nastąpi więc to, co nieuchronne, żyć w końcu trzeba, czyli wzrost szarej a może już całkiem czarnej strefy transportowej. Tak się zawsze dzieje gdy dobre intenecje ustawodawców nie idą w parze ze zdrowym rozsądkiem. Szkoda tylko, że skutki odczujemy wszyscy.

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *