O branży public relations, etyce i „prawdziwym PR”

Internet, to cudowne narzędzie! Dzięki niemu, mimo iż mieszkam w regionie w którym branża public relations niby istnieje, a jakby jej w ogóle nie było, wiem co w PR- owej trawie piszczy. Mogę obserwować poczynania moich zawodowych autorytetów i być na bieżąco z tym, co dzieje się w tej branży. Dzięki internetowemu networkingowi mogę również rozmawiać z ludźmi z branży i ciągle się od nich uczyć. Jedną z takich osób jest dr Monika Kaczmarek-Śliwińska, którą niezwykle cenię. Postanowiłam zadać jej kilka nurtujących mnie pytań i dzięki internetowi, możecie przeczytać zapis naszej wirtualnej rozmowy.

Dr Monika Kaczmarek-Śliwińska jest ekspertem ds. public relations, trenerem i wykładowcą, adiunktem Instytutu Neofilologii i Komunikacji Społecznej Politechniki Koszalińskiej. Jest również autorką książek „Public relations w przestrzeni mediów społecznościowych. Działania organizacji i jej pracowników” (Koszalin 2013), „Internet Public Relations. Polskie realia działań public relations w Sieci” (Koszalin 2010) i około 80 artykułów na temat komunikowania i public relations. Aktywnie działa w Polskim Towarzystwie Komunikacji Społecznej, Radzie Etyki Public Relations, Zachodniopomorskim Stowarzyszeniu Public Relations oraz Polskim Towarzystwie Komunikacji Społecznej. Ostatnio otrzymała również prestiżową, branżową nagrodę „LWY PR” w kategorii Edukacja, a rok wcześniej PRotona 2013.

1. Moniko, czy zgadzasz się z tym, że nie tylko duże firmy potrzebują public relations?

Monika Kaczmarek-Śliwińska: Jeżeli przypomnimy sobie jakąkolwiek z wielu definicji public relations, to w większości z nich mowa jest o budowaniu relacji, wiarygodności, porozumienia, a przez to kształtowanie wizerunku i budowaniu pozycji organizacji/firmy pozwalającej jej realizację założonych celów. Każda firma – i duża, i mała – działa w określonym celu czy celach, więc przekładając wprost definicję staje się oczywiste, że każdy potrzebuje public relations. Często public relations postrzega się w sposób spłycony poprzez odniesienie tylko do kontekstu wizerunku.  Zapomina się, że wizerunek jest sumą obrazów, które odbiorcy firmy mają w głowach, że może on się zmieniać, przekształcać itp. Im więcej pozytywnych (ale jednocześnie prawdziwych, nie zmanipulowanych) „obrazów” dotrze do świadomości odbiorcy, tym lepsze jest postrzeganie organizacji/firmy, co w dobie konkurencji jest znaczącą kwestią.

Do przeczytania całej rozmowy zapraszam na mój blog:
http://alinastasiak.blogspot.com

 

Malina

Jestem wieloletnim praktykiem zawodowym i doradcą w zakresie public relations i budowania wizerunku. Pasjonują mnie ludzie i możliwości porozumiewania się, jakie istnieją między nimi. Moją prywatną misją jest edukowanie i uświadamianie znaczenia, jakie ma kreowanie skutecznego wizerunku oraz komunikowanie się z otoczeniem, zarówno dla osób (nie tylko publicznych) i firm, jak i miejsc. Zgłębiam wiedzę w zakresie public relations, komunikowania, budowania wizerunku, mowy ciała i marketingu politycznego. Moje wykształcenie i doświadczenie zawodowe oraz wieloletnia praca w środowiskach biznesowych, dały mi możliwość sprawdzenia i wykorzystania wielu tych narzędzi w praktyce. To naprawdę działa!

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *